Energetyka

W wyniku różnych okoliczności (m.in. specjalizacji kolejnych kluczowych klientów) energetyka towarzyszyła mi od samych początków w zawodzie tłumacza — od 2009 r. Pewnym znakiem naszych czasów jest to, że miałem okazję tłumaczyć teksty dotyczące budowy i rozbiórki tych samych bloków. Początkowo przeważały zamówienia publiczne dotyczące bloków węglowych i gazowych, CCGT (cykl łączony), potem zaczęły pojawiać się źródła odnawialne — „RES-y”, farmy wiatrowe, w tym morskie, biomasa. Czasami częścią tłumaczenia dla koncernu energetycznego były opisy zagrożonych gatunków zwierząt (przede wszystkim ptaków) i roślin, ekosystemów, działań mających im pomóc. Rozkwitła tematyka transformacji niskoemisyjnej. Kilkanaście lat temu kluczowym słowem w tłumaczeniach było „nawęglanie”, dziś jest odchodzenie od węgla. Turbina kojarzyła się z turbozespołem, dziś kojarzy się z „wiatrakami”.

Przez lata moje tłumaczenia dotyczyły zamówień publicznych związanych z budową i rozbudową obiektów, umów i kwestii regulaminowych (IRiESP, IRiESD, warunki) związanych z działalnością systemów transmisyjnego i dystrybucyjnego, elektrowni i elektrociepłowni, postępowań administracyjnych i projektów inwestycyjnych związanych z energetyką wiatrową (farmy lądowe i morskie), innymi RES-ami, jak również w dużej mierze z wątkami ekologicznymi, czy to w działalności firm energetycznych, czy organizacji ekologicznych, czy krajowych i międzynarodowych organów władz.

Oprócz oczywistych skutków bycia prawnikiem z wykształcenia, obecnie od kilkunastu lat tłumaczem prawniczym, i tego, jak to się przekłada na tłumaczenie wszelkich wątków prawnych i administracyjnych, w poszczególnych obszarach związanych z energetyką pomaga mi również doświadczenie z innych dziedzin — przede wszystkim zamówień publicznych (sporo kwestii jest wspólnych, niezależnie od tego, czego zamówienie dotyczy), budownictwa (analogicznie, przy czym najczęściej tak czy owak mamy do czynienia z zamówieniem publicznym), jak również tekstów PR-owych i związanych z CSR (odpowiedzialnością społeczną biznesu) na innych polach działalności gospodarczej, politycznej i społecznej.

Na płaszczyźnie emocjonalnej do tekstów związanych z energetyką podchodzę z dużym sentymentem. Dają mi po prostu sporo satysfakcji, nie nudzą mnie, wywołują pozytywne skojarzenia — w większym stopniu niż część innych dziedzin. Dlatego bardzo chętnie je przyjmuję i zwyczajnie robi mi się smutno, jeżeli przez dłuższy czas nic z tej dziedziny się nie pojawia.